niedziela, 10 lipca 2011

To będzie martwy blog, założony tylko dzięki mojej chęci tworzenia nowych rzeczy, gdy data jest ważna.

Za dziesięć godzin dowiem się, czy dostałem się na studia, więc nie ma ważniejszego dnia, niż dziś.

I nie, nie chodzi mi o karierę, pracę, pieniądze, czy inne bzdury, w końcu jestem romantyk i idealista.

Chodzi mi o bieg wydarzeń, który zmieni się całkowicie.

Ale nawet nie wiem, po co mi to, skoro mam dzienniki.

Nazwa miała być związana z Xięgą, bo dołączam do grona poszukiwaczy.

To bardzo przyjemne uczucie napisać coś, co może zostać przeczytane.

Jestem Michał i przenoszę przez drogę ślimaki, ale tylko te z muszlami.